Pojęcie w praktyce
Gdy cele prowadzą w przeciwne strony
Konflikt nie zawsze wynika z błędnej decyzji. Czasem dwa cele są sensowne osobno, ale nie da się maksymalizować ich jednocześnie. Rozdzielone wektory pomagają nazwać taki konflikt zamiast ukrywać go pod jedną listą priorytetów.
Najpierw sprawdź, czy cele rzeczywiście konkurują
Jeżeli poprawa jednego wyniku regularnie pogarsza drugi, mamy realne napięcie. Jeśli cele można osiągnąć niezależnie, problem leży raczej w zasobach lub kolejności działań. To rozróżnienie zmienia sposób podejmowania decyzji.
Warto określić, jaki minimalny poziom każdego celu jest akceptowalny. Dopiero powyżej tej granicy zaczyna się właściwy wybór między kierunkami.
Ukryty konflikt tworzy przypadkowe decyzje
Gdy napięcie nie jest nazwane, kolejne osoby rozwiązują je po swojemu. Jedna optymalizuje szybkość, druga jakość, trzecia koszt. System zaczyna wyglądać na niespójny, choć w rzeczywistości brakuje tylko jawnej hierarchii celów.
Nazwanie konfliktu pozwala ustalić, w jakich warunkach pierwszeństwo ma jeden kierunek, a kiedy drugi.
Nie zawsze trzeba wybierać raz na zawsze
Część napięć można rozwiązać sekwencyjnie. W jednej fazie priorytetem jest szybkość, w kolejnej stabilność. Ważne, aby przejście między fazami było określone i nie zależało od chwilowej presji.
Praktyczny efekt to decyzja, która pokazuje cenę wyboru, zamiast udawać, że wszystkie cele da się spełnić jednocześnie.